Zapach malin. Część 4
with Brak komentarzy

Kroki miękkie i delikatne dziś częściej przemierzały korytarz. Odległość, jaką pokonywały, nie była duża. Nie mam pojęcia, dokąd szła. Kiedy kroki przybliżały się do mojego pokoju, nie minęły go jak dotąd. Zatrzymały się, ucichły. Usłyszałam skrzypnięcie drzwi. Za chwilę smuga … Read More