Zapach malin. Część 5
with Brak komentarzy

Sanitariusz wszedł bez słowa i sięgnął po zeszyt. Leżał przez kilka dni tam, gdzie go wcześniej schował. Zastanawiam się, skąd ta pewność, że go stamtąd nie przełożyłam w inne miejsce. Przecież mogłam poprosić o to kogoś z personelu. On jednak … Read More