Słodki drań, czyli o jakich mężczyznach czytamy?

with Brak komentarzy

Mój facet znów jest po przejściach. Mam na myśli postać, którą stworzyła w pierwszej części najnowszej powieści. Ma trzydzieści lat, ma córkę i zerwał wszystkie więzi z rodziną, mieszka „na wygnaniu”, jak mówi o nim jego własna matka. To wygnanie ma w sercu, choć mieszka wciąż w Europie ale wschodniej, wygnał się sam z relacji rodzinnych. Stworzył własną „dziuplę” i tylko czasem wychyla z niej swoje „ja”. Książki mają to do siebie, że mogą przemycić wszystko, w zależności od gatunku, ale czy nie jest tak, że tworzymy bazując na rzeczywistości? Jaki jest współczesny mężczyzna, którego spotykamy w książkach? Zapytałam ludzi, którzy z książkami mają najwięcej wspólnego.

 

 

Paulina Holtz sama często tworzy bohaterów literackie. Jest aktorką, więc interpretując teksty, kreuje postaci, które gra.

Mam wrażenie, że współczesna polska literatura to trzy rodzaje mężczyzn najczęściej. Dobry łotr, czyli detektyw lub policjant o niestandardowych metodach łapania przestępców, z trudną przeszłością męsko-damską, ranami w duszy i bliznami na ciele. Drugi to nadwrażliwy artysta, pisarz, malarz, muzyk. Najczęściej albo nieszczęśliwie zakochany albo w nim się ktoś nieszczęśliwie kocha. Nieudacznik, ale o dobrym sercu. No i trzeci to typ z tzw. „literatury kobiecej” ten maczo co mu kobiety nie wybaczą… Czyli ten niefajny, od którego ucieka się do tego fajnego. I który ma za swoje na koniec.

Czy rzeczywiście wszystko jest takie proste i powtarzalne? Na czym skupia się pisarz mężczyzna, który od tzw. „literatury kobiecej” trzyma się z daleka? Pisarz Ahsan Ridha Hassan zdradza o jakim mężczyźnie najczęściej pisze:

Kiedy piszę o Nim, nie interesuje mnie rzeźba intelektu, wielkość sportowego IQ ciała, nawyki związane ze zdrowymi, regularnymi relacjami, ani nawet stopień pieprzu w pieprzności posiłków. Koncentruję się na wieku. On ma przeważnie trzydziestkę, albo znajduje się w tej okolicy wiekowej. Plus minus kilka lat. Trzydziestka, w mojej opinii, to najlepszy czas na zagubienie, na pęknięcie w osobowości i w czasie, między tym, co było, a tym, co może się wydarzyć; tym, co wpojone przez rodzinę, społeczeństwo, a podważaniem statusu quo przez świadomą siebie osobowość; tym, co mile widziane w towarzystwie, a pragnieniem szokowania otoczenia. Słowem, dobry czas na zmianę torów w percepcji. Trzydziestka, tak mi się zdaje, na tym polu najsilniej łączy się z rdzeniem literatury.

Idąc dalej tropem poszukiwania wzorca współczesnego faceta, zapytałam Wojtka Masiak, lektora, który tworzy audiobooki, z jakim typem męskiego bohatera spotyka się w książkach najczęściej.

Facet w książkach czytanych przeze mnie? Głównie wyrzutek. Ma swoją wizję świata. Zazwyczaj „prawy i sprawiedliwy” w dobrym tego słowa znaczeniu. Samotnik posiadający moce lub zdolności, których potrzebują inni i jest to jego sposobem na życie. Np. stalker wychodzący na powierzchnię zniszczonego nuklearną wojną świata. Lub „inny”, władający magią, którego los rzuca pomiędzy odwieczną walkę dobra ze złem. Facet przeklęty, przynoszący pecha i zło wszystkim wokół jak Kutrzeba w „Pokój światów” i „Wojny przestrzeni”. Stalker wychodzący na powierzchnię zniszczonego nuklearną wojną świata. Facet w moich nagraniach pod koniec historii prawie zawsze zdradzony, wyśmiany, odrzucony. Jednak prawie zawsze triumfuje, ale czasem triumf jest gorzki. Sprawia, że mimo uporu i niezłomności świat go nienawidzi jeszcze bardziej.

Photo by Joshua Munoz on Unsplash

Leave a Reply