Skarb w starym zeszycie

with Brak komentarzy

 

Tak się wyjątkowo składa, że wpadła w moje ręce niezwykła książka dla dzieci. Co prawda, ja też miałąm niezły ubaw jak ją czytałam. Czyli rzecz uniwersalna. Rodzic nie nudzi się, czytając dziecku – bezcenne. Chodzi o książkę „O szczurku krokodylku” Marii Grzegorzewskiej z ilustracjami Anny Litwinek, odpowiedzialnej za pojawienie się tej pozycji na rynku. I chwała jej za to! Historia powstawania tej książki jest niezwykła.

 

 

 

To historia jak z powieści. W październiku 2017 r., na spotkaniu autorskim Anny Rudnickiej-Litwinek, promującym jej ostatnie książki dla dzieci pojawiło się eleganckie, starsze małżeństwo. Po spotkaniu poprosili o chwilę rozmowy i wręczyli przepisane na maszynie wiersze. Anna, matka trójki małych dzieci, spieszyła się do domu, jednak obiecała przyjrzeć się podarowanej poezji. Wieczorem, gdy już maluchy poszły spać, z zachwytem odkryła bajkowy świat twórczości Marii Gorzechowskiej. Wspólnie ze starszym państwem Elżbietą i Mirosławem Bordziłowskimi rozpoczęli poszukiwania spadkobierców oraz zdjęć i szczegółów z życia dawnej nauczycielki. Pisali do archiwów, bibliotek, urzędów z prośbami o jakiekolwiek dokumenty.

Pierwszy trop miejsca urodzin, zaczerpnięte z Wikipedii Siedlce, okazał się błędny. Przesłane zdjęcia i akta osobowe z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, gdzie Maria współtworzyła po wojnie bibliotekę potwierdziły rodzinne pochodzenie i ujawniły miejsce urodzenia – Warszawę. Jednocześnie Maria we własnoręcznie spisanym życiorysie wspomniała, że wszystkie jej dokumenty i pamiątki spłonęły w zburzonym domu podczas kampanii wrześniowej 1939 r. W tym czasie Anna odnalazła wnuka Henryka, brata Marii. Pan Henryk wsparł starania o publikację dzieł ciotecznej babci. Po drodze pomogło wiele osób, przesyłając informacje i zachowane
zdjęcia. W międzyczasie Anna miesiącami pracuje nad ręcznie malowanymi akwarelami na czerpanych papierach, które posłużą jako ilustracje. I tak, po roku starań, zbiór wierszy niedługo zawita na półki księgarń i dziecięcych pokojów.

Jeśli kochamy Brzechwę czy Konopnicką, z pewnością będziemy zauroczeni twórczością Grzegorzewskiej!

 

Comments are closed.