Siła kobiet, czyli kim jest doula. Bardzo prosta opowieść o najważniejszym!

with Brak komentarzy

Dziś bardzo prosta opowieść o tym, że można lepiej, spokojniej, inaczej. O sile kobiet i ich pragnieniu niesienia wsparcia w najważniejszym momencie dla całej ludzkości. Moim marzeniem jest, aby każda kobieta miała możliwość przeżyć poród, jakiego pragnie – przyznaje mój gość Basia Roehrborn, doula!

Jaką misję ma doula?

Misja każdej douli to wspieranie kobiety podczas ciąży, porodu i po porodzie. Moja osobista misja to towarzyszenie kobietom, tak, żeby przeżywały ten ważny czas po swojemu, tak, jak pragną.

Czy rzeczywiście doula jest potrzebna? Mamy przecież możliwość rodzenia z partnerem, z prywatną położną, no i personel szpitala powinien się nami odpowiednio zaopiekować. Co zyskamy, zapraszając doulę na salę porodową?

Mogę powiedzieć o własnym doświadczeniu – kiedy urodziłam pierwsze dziecko, uświadomiłam sobie, że pewnie cały okres przejścia – ciąży, porodu i połogu – byłby dla mnie o wiele łatwiejszy, gdybym miała doulę. Sama poprosiłam o wsparcie doulę, gdy byłam w drugiej ciąży – mimo że miałam już doświadczenie ciąży i porodu. Dzięki spotkaniom z doulą, miałam poczucie, że jest ktoś, kto jest cały dla mnie. Rozmowy z doulą pozwoliły mi wyrazić moje prawdziwe pragnienia dotyczące porodu; dzięki niej konfrontowałam się ze sobą, spotykałam ze swoim lękiem- ale w atmosferze akceptacji i wsparcia. I o wiele lepiej przygotowałam się do porodu, który zupełnie mnie zaskoczył – był bardzo łagodny.
Często pary decydują się przeżyć razem poród. Dla obojga jest to zwykle bardzo mocne, poruszające doświadczeniem. Rodzi się nowy człowiek; ich dziecko. Poród jest przeżyciem totalnym – są w niego zaangażowane emocje, ciało, dotyka tożsamości… Zdarza się, że dla mężczyzn jest to trudne, ponieważ czują się bezradni. Doula w żaden sposób nie zastępuje ojca dziecka, bo zupełnie inna jest jej rola. Jako spoza ich związku, rodziny, jest trochę na zewnątrz sytuacji, i może poświęcić całe swoje zasoby – uwagę, możliwość wsparcia, tej parze.

Natomiast położna jest skupiona na przebiegu porodu, jego aspektach medycznych, bezpieczeństwie. Często powtarza się zdanie, że jest moment w porodzie, kiedy ktoś musi patrzeć kobiecie i w oczy i w krocze. Może być to symboliczne, ale myślę, że ujmuje, do czego właśnie może być potrzebna doula. Nawet jeśli nie dzieje się nic niepokojącego, co zajęłoby uwagę położnej, wciąż przydaje się ktoś, kto po prostu jest obok rodzącej.

Doula zapewnia wsparcie, które jest ciągłe – przed, w trakcie i po porodzie. Żadna inna osoba zaangażowana w opiekę nad ciężarną i rodzącą nie towarzyszy jej w taki sposób. To daje poczucie bezpieczeństwa, które jest kluczowe w porodzie! Żeby poród był „udany” dla kobiety, musi czuć się w 100% bezpieczna. Badania pokazują, że obecność douli pomaga uniknąć wielu interwencji medycznych podczas porodu, skraca się też jego czas! Można pomyśleć, że to niesamowite efekty, ale dzieje się to właśnie dlatego, że jeśli kobieta czuje się bezpiecznie i ma odpowiednie dla niej wsparcie, fizjologiczny poród będzie przebiegał w swoim rytmie.

Skąd w Tobie takie przebudzenie? Gotowość do pełnienia tak ważnej funkcji w jednym z najbardziej wymagających momentów życia kobiety?

Kiedy byłam w pierwszej ciąży usłyszałam o zawodzie douli i poczułam błysk: Chciałabym robić właśnie to! Sama otrzymałam dosyć mroczny przekaz dotyczący tego, jak wygląda poród. Byłam zaskoczona, gdy uświadomiłam sobie, że jest na świecie wiele kobiet i mężczyzn, którzy postrzegają to zupełnie inaczej. Ale pokonałam jeszcze długą drogę, zanim zdecydowałam się przejść szkolenie dla doul. Stało się to w dużej mierze dzięki wsparciu innych kobiet wokół mnie. Zaczęłam od strony trochę bardziej psychologicznej (z zawodu jestem psychologiem)- od prowadzenia grup wsparcia dla mam niemowlaków „Urodziłam życie”. Tam doświadczyłam, jak wiele może znaczyć wsparcie kobiet w początkach macierzyństwa i jak bardzo jest to potrzebne. Teraz wspieram kobiety w ciąży, przygotowujące się do porodu i czekam na swój pierwszy poród jako osoba towarzysząca rodzącej.

Jakie wartości wyznaje doula?

Mogę mówić o swoich wartościach:) To otwartość – na drugą osobę taką jaką jest, z jej emocjami, pragnieniami, dążeniami. Zaufanie do ciała, procesów, które w nim zachodzą. Wiara w siłę wsparcia, kiedy jesteśmy dla drugiej osoby, towarzyszymy jej, ale to ona podejmuje swoje decyzje, znajduje swoje sposoby na nowe życie jako mama tego konkretnego dziecka.

Skąd się w ogóle wziął ten zawód?

Młode matki zawsze otrzymywały wsparcie od innych kobiet, które opiekowały się nimi i pomagały w tym okresie przejścia. Współczesny zawód douli początkowo (w latach 70.) dotyczył wsparcia udzielanego matce podczas karmienia piersią przez inną kobietę. Potem badania pokazały, że obecność wspierającej kobiety spoza personelu medycznego, sprawia, że rodzące lepiej wspominają poród, jest on krótszy, a doznania bólowe słabsze. W dodatku okazało się, że porody z taką asystą znacznie rzadziej są zakończone cesarskim cięciem.

Jak was postrzega personel szpitala?

Nie towarzyszyłam w porodzie szpitalnym, ale mogę powiedzieć o tym, co słyszałam od innych doul i od położnych. Wiele zależy od konkretnych osób, które spotkają się na sali porodowej. Położne, z którymi miałam kontakt, doceniały wsparcie douli dla rodzącej. Często położne są obciążone wieloma zadaniami, które uniemożliwiają im towarzyszenie rodzącym w sposób, jakiego chciałyby kobiety. Obecność douli może stanowić ulgę dla położnej, która nie ma możliwości skupić się na czymkolwiek poza istotnymi medycznymi aspektami porodu.

Marzenie douli?

Moim marzeniem jest, aby każda kobieta miała możliwość przeżyć poród, jakiego pragnie.

Dziękuję!

Photo by Manuel Schinner on Unsplash

Comments are closed.