Normalność jest kobietą

with Brak komentarzy

Dziś jest święto kobiet. Najważniejsze w całym moim życiu, bo razem z tysiącami innych osób – na szczęście – obu płci, czuję że ma ono wydźwięk z goła inny, niż pończochy, goździki i czekoladki.

Wychowałam się w Związku Radzieckim. Komuną wiało w oczy, ale ja osobiście miałam to gdzieś, gdyż mój młody wiek nie pozwalał mojej zaspanej wówczas świadomości na żaden przejaw zrozumienia co w trawie piszczy. Kochałam wtedy kobiece święto, bo wnosiło powiew wiosny. Nie tylko dlatego, że marzec, ale dlatego, że uśmiechu było więcej na ulicy. Czasy mamy teraz inne. Przynajmniej na to wygląda jak się popatrzy na kalendarz. A jak się wyjdzie i rozejrzy dookoła, to zaczynasz wierzyć w moc podróżowania w czasie. Szkoda, że kokpit wehikułu jest pozbawiony możliwości wyboru satysfakcjonującego okresu w dziejach. Ale ja nie o tym.

Ja o dniu kobiet i ich sile, zadziwiającej sile. Patrzę na nas, kobiety, które w XXI wieku są zmuszane do walki o normalność. Patrzę na mężczyzn, którzy stoją u naszego boku i o tę samą normalność walczą razem z nami. Dlaczego jesteśmy niegodne normalności? Bo Ewa miała jabłko i dała je Adamowi. A on biedny wziął i zjadł. Czy nie mógł postąpić inaczej? O tym się już nie dyskutuje. O odpowiedzialności, winie i karze można mówić tylko w kontekście kobiety. Mężczyzna jest prawy i sprawiedliwy niezależnie od czynów, bo wszystko zaczęło się od Ewy. Adam, gdyby nie chciał, to by nie wyciągnął ręki, nie poczęstowałby się jabłkiem i nic by się nie stało. Wówczas mógł by spokojnie ponosić odpowiedzialność za swój czyn. A tak to co? To lepiej zwalić winę na innych, a raczej inne. Przecież tylko tak można nie ponosić odpowiedzialności. Neale Donald Walsh w swoim bestsellerze „Rozmowy z Bogiem” przytacza piękny fragment:

Wasza mitologia przedstawia Ewę w niekorzystnym świetle – jako kusicielkę, która spożyła owoc, posiadła wiedzę dobra i zła – i skłoniła Adama, aby poszedł w jej ślady. Taki mityczny porządek rzeczy pozwolił wam uznać kobietę za przyczynę “zguby” mężczyzny, przyczynił się do zaistnienia wszelkiego rodzaju wypaczonych rzeczywistości.

To szczególny dzień kobiet. To dzień normalności, a Normalność jest Kobietą. Jak Bóg powiedział wspomnianemu wyżej Walshowi:

To, co ukazane zostało jako upadek Adama, w istocie było jego wzlotem – najbardziej doniosłym zdarzeniem w dziejach człowieczeństwa. Bez niego nie mogłaby zaistnieć rzeczywistość relatywna. Czyn Adama i Ewy to nie pierworodny grzech, ale tak naprawdę pierworodne błogosławieństwo. Winniście im dziękować z głębi serca, albowiem będąc pierwszymi, którzy wybrali “źle”, Adam i Ewa stworzyli możliwość dokonania jakiegokolwiek wyboru.

I ja o tym wyborze właśnie… Mamy wybór. Zawsze mamy wybór. My, kobiety, wybieramy wolność mimo waszych rządowych nakazów i zakazów. Wybieramy odpowiedzialność za swoje czyny, słowa, intencje, myśli. Nie oddajemy odpowiedzialności ani mężom, ani synom, ani prezydentowi. Mamy ją i to ona daje nam wolność. A wy? Nie ponosząc odpowiedzialności, to wy nie jesteście wolni.

Comments are closed.