Zapach malin. Część 4
with Brak komentarzy

Kroki miękkie i delikatne dziś częściej przemierzały korytarz. Odległość, jaką pokonywały, nie była duża. Nie mam pojęcia, dokąd szła. Kiedy kroki przybliżały się do mojego pokoju, nie minęły go jak dotąd. Zatrzymały się, ucichły. Usłyszałam skrzypnięcie drzwi. Za chwilę smuga … Read More

Głód. 1933. Opowieść z życia wzięta
with Brak komentarzy

Listopad jest miesiącem smutku, gdy się pamięta, ale też i radości, gdy się pamięta, szanuje i cieszy, że to wszystko już za nami i za nimi, tymi, których z nami już nie ma. Tę historię znam chyba od zawsze, słyszałam … Read More

Zapach malin. Część 2
with Brak komentarzy

Wieczory są najgorsze. Z drugiej jednak strony wprowadzają we mnie jakiś spokój. Dziwnie to brzmi. Spokój w mojej sytuacji. Zespalam się z mrokiem i trwam w bezruchu. Pozwala mi to na poznanie innego życia. Życia, które rozpoczyna się co dzień … Read More

Zapach malin. Część 1
with Brak komentarzy

Obrazy przewalały się przed moimi oczami. Barwy mieniły się z prędkością błyskawicy. Moje oczy nie mogły za nimi nadążyć. Nim uchwyciły jedną z nich, już musiały chwytać inną. Po kilku minutach napływały do nich łzy, choć płakać już nie potrafiłam. … Read More

Okno
with Brak komentarzy

Dom był jasny. Wielkie okno pozostawało niezasłonięte. Nie było na nim ani firanek czy zasłon, ani żaluzji czy rolet. Puste zapraszało do zerknięcia do środka. Czyste szyby nęciły błądzący wzrok przechodniów. Dziewczyna szła szybkim krokiem. Spoglądała na zegarek, rozglądała się … Read More

Moja klaustrofobia zaczęła się w celi Lenina
with Brak komentarzy

– Moja klaustrofobia zaczęła się w celi Lenina. – Przymknęła oczy, jakby chciała się przenieść w zupełnie inny świat. Zdziwił się i wyglądał na zaciekawionego. Słuchał z uwagą. A ona opowiadała. Winda sunęła cicho, prawie niezauważalnie. Zatrzymała się zaledwie po … Read More

1 2 3 4